Strona główna

Wypędzenie kupców z Placu Defilad - Władza bez pokory
[2009-07-23]

Niemal przez cały dzień zszokowani obywatele naszego kraju oglądali, w jaki sposób stołeczne władze pozbywają się kupców z warszawskiego Placu Defilad. Zagazowani, ranni, płaczące kobiety, brutalnie wyrywane drzwi i rozbijane szyby – oto obraz sprawowania władzy w centrum polskiej stolicy.

Cóż tego, że komornik wykonywał wyrok sądowy o eksmisji kupców? Cóż z tego, że cała ta żenująca akcja odbywała się w majestacie prawa? Nie bez powodu użyłam słowa „majestat”, bo to jest słowo, które zobowiązuje. Tymczasem na Placu Defilad o żadnym majestacie, godności urzędnika sądowego nie mogło być mowy. Komornik wziął udział w rozróbie ze swoimi, jak to się zabawnie po prawniczemu nazywa, „dobranymi” pomocnikami. Tymi pomocnikami była prywatna firma ochroniarska, niezwykle gorliwie wykonująca swoje obowiązki. Najpierw zagazowała kupców, żeby byli grzeczniejsi, a potem przystąpiła do oblężenia „blaszaka”. Policja stała i biernie przyglądała się tym wydarzeniom zachowując, jako jedyna władza w tej całej historii, odrobinę godności. Nie po raz pierwszy użyto prywatnej firmy ochroniarskiej do spacyfikowania osób, broniących swoich miejsc pracy. Tak samo było w 2007 roku w Kielcach, gdy zastrajkowali kierowcy komunikacji miejskiej, nie zgadzając się na sprzedaż MPK francuskiemu koncernowi Veolia. Firmę tę zatrudnił do pobicia kierowców, którzy prowadzili strajk okupacyjny w bazie autobusowej... prezydent Kielc. Przykłady te świadczą, że Polska zaczyna przypominać jakiś rządzony przez juntę kraj Ameryki Południowej, a nie demokratyczne państwo w środku Europy, gdzie prawo egzekwuje się godnie, z poszanowaniem obywateli.

W Polsce zbyt często zapomina się, że sprawowanie władzy jest służbą. Obowiązek służenia obywatelom szczególnie ciąży na tych, którzy zostali demokratycznie wybrani, a do takich należą prezydenci miast. Powinni więc polubownie rozstrzygać wszelkie spory i zawsze mieć na względzie dobro wszystkich obywateli, którym – podkreślam – służą, a nie sprawują nad nimi władzę. Bo otrzymali swoje funkcje wyłącznie z ich mandatu. O czym więc myślał prezydent Kielc wysyłając na kierowców ochroniarskie bojówki? O czym myślała prezydent Warszawy, przyglądając się biernie bitwie z kupcami na Placu Defilad? Może zaczęło im się wydawać, że ich władza pochodzi od Boga, a nie od wyborców? A może też, że wyborcy do wyborów sobie zapomną i znów posłusznie podreptają na nich zagłosować? Bo władza, w odróżnieniu od służby, którą sprawuje się z pokorą, rodzi arogancję i nadmierną pewność siebie.

Charakterystyczne jest też, że prezydent Kielc wysłał bojówki na swoich wyborców, aby ułatwić zrobienie dobrego interesu zagranicznemu koncernowi. Czy bezwzględne wygonienie kupców z Placu Defilad nie ma przypadkiem tego samego mianownika? Według nadal aktualnych planów w miejscu „blaszaka” ma powstać supermarket. Czy aby nie dla jakiejś zagranicznej firmy z ogromną forsą?

Gorycz, że nie dba się o interesy drobnych polskich przedsiębiorców, przebijała w wielu wypowiedziach warszawskich kupców. Czyżby dotąd nie zrozumieli w jakim systemie gospodarczym funkcjonują? Przecież w gospodarce neoliberalnej, systemie tak ukochanym przez Platformę Obywatelską, wielkie rekiny zawsze pożerają małe ryby. A władza państwowa, tylko z fasady demokratyczna, spełnia rolę wielkiego policjanta, który pilnuje, aby rekiny bez przeszkód mogły wyruszyć na żer.

Sprawa kupców z Placu Defilad budzi ogromny niepokój. Nie tylko dlatego, że kryją się za nią tragedie wielu ludzi i ich rodzin, ale pokazuje jak na dłoni sposób sprawowania w Polsce władzy, który z demokracją i poszanowaniem obywateli ma niewiele wspólnego.


Ewa Ziółkowska

powrót

Aktualności
- Strona główna
- Wiadomości Attac
- Inne działania

Attac
- Publicystyka
- Przesłania
- Attac w mediach
- Nasze media
- Książki
- Filmy
- Katalog stron
- Inne linki

Polskie Forum Społeczne
- Deklaracja PFS z podpisami
- Wiadomości PFS

Dokumenty
- Dokumenty programowe
- Uchwały, komunikaty
- Oświadczenia
- Finanse
- Konto Attac

Struktura
- Kontakt
- Zarząd

Other languages
- English
- French
- Deutsch

FAQ
- Czy wiesz, że...
- Nasze cele

Copyleft 2004 Stowarzyszenie ATTAC Polska, e-mail: info@attac.org.pl, http://attac.org.pl