Attac w mediach

Kolejna mobilizacja, pierwsze sukcesy
[2006-02-23]

Protest przeciwko Dyrektywie Bolkesteina

16 lutego (w czwartek) Parlament Europejski przyjął w pierwszym czytaniu sprawozdanie w sprawie "Dyrektywy usługowej" (tzw. Dyrektywy Bolkesteina), której celem jest stworzenie jednolitego, wspólnego rynku usług w całej Unii Europejskiej.

Kilka dni wcześniej, w wielu miastach Europy odbywały się demonstracje i pikiety związków zawodowych, organizacji społecznych i radykalnej lewicy. Największe mobilizacje przeprowadzono w Berlinie i Strasburgu (gdzie manifestowało po ok. 30 tysięcy osób), ale tym razem skoordynowany protest przeprowadzono także w kilkunastu miastach Polski.

11 lutego " który to dzień wybrano na datę ogólnopolskiej mobilizacji przeciwko dyrektywie " demonstracje odbyły się m.in. w Warszawie, Poznaniu, Katowicach, Łodzi, Gdańsku, Częstochowie i Ełku. Mobilizajca została przeprowadzona wspólnymi siłami stowarzyszeń (ATTAC Polska, Ogólnopolski Związek Bezrobotnych), organizacji radykalnej lewicy (Czerwony Kolektyw " Lewicowa Alternatywa, Nowa Lewica, Pracownicza Demokracja, Unia Lewicy i in.), związków zawodowych (OZZ Inicjatywa Pracownicza oraz WZZ Sierpień 80) i grup skupionych w Federacji Anarchistycznej.

W Warszawie, na Placu Konstytucji, demonstrowało około 130 osób. Wznoszono okrzyki "Bolkestein - Frankestein", "Dyrektywa nie przejdzie" i "Globalny kapitalizm to globalna nędza". Demonstrację próbowała zakłócić dziesięcioosobowa grupa połączonych sił nacjonalistów i konserwatywnych, skandująca "więcej pracy mniej kodeksu". "Jak myślicie, gdzie jest więcej pracy? W Szwecji, gdzie jest więcej kodeksu pracy, czy w Polsce? - odpowiedział im Andrzej Smosarski z CK-LA. Ci ludzie chcą najwyraźniej pracować na gorszych warunkach i za gorsze pensje - mówili demonstrujący pod adresem neoliberałów.

Pod hasłem "Europa socjalna nie liberalna" demonstrowano też przed Urzędem Wojewódzkim w Łodzi. Złożono petycję do Wojewody oraz rozdano około 250 ulotek informujących o negatywnych konsekwencjach Dyrektywy w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej. Odczytano także treść odezwy wystosowanej przez uczestników protestu "Stop Bolkestein".

W Poznaniu pod hasłem "Stop Bolkestein!" protestowało kilkadziesiąt osób. "Neoliberałowie chcą przyjęcia tego projektu, ale to nie oni będą pracować na jego zasadach, naszym zdaniem gorszych i antypracowniczych, tylko robotnicy - powiedział Polskiej Agencji Prasowej Maciej Roszak z Nowej Lewicy.

W Gdańsku przeciwko dyrektywie protestowało ponad trzydzieści osób. Pod Fontannę Neptuna w centrum Gdańska demonstrujący przynieśli transparenty: "Europa solidarna, nie liberalna!" oraz "Stop Bolkestein". Kontrdemonstrację zorganizowali działacze konserwatywno-liberalnego stowarzyszenia KoLiber w liczbie 3 osób.

O godz. 13.00 odbyła się demonstracja w Ełku. Wstępnie planowano tylko pikietę u zbiegu ruchliwych ulic, która w trakcie jej trwania przerodziła się w przemarsz ulicami miasta. Manifestanci budzili spore zainteresowanie przechodniów. Rozdano ponad 500 ulotek.

Demonstracje odbyły się także w Częstochowie, Katowicach i Wrocławiu, gdzie zgromadziło się od kilku do kilkunastu osób.

Walka o dyrektywę toczy się od dwóch lat " jej stawką jest bowiem kształt i zasady działania olbrzymiego sektora usług, który w skali całej UE zatrudnia 70% ogółu zatrudnionych i generuje tyle samo procent dochodu. Z jednej strony, liberałowie z wszystkich państw UE naciskają na maksymalną deregulację tego sektora, walczą o jak najszerszą prywatyzację i starają się wprowadzić zapisy pozwalające obejść istniejące standardy pracy, norm jakościowych i praw konsumentów. Z drugiej, koalicje złożone ze związków, ngo-sów i organizacji lewicowych starają się powstrzymać antypracownicze zapędy europejskich klas rządzących.

Ostatnie głosowanie w Europarlamencie nie przyniosło ostatecznego rozstrzygnięcia. Udało się wykreślić art. 24 i 25, które podważały jakąkolwiek ochronę praw pracowników delegowanych za granicę. Ograniczono też najbardziej kontrowersyjna "zasadę kraju pochodzenia", która zezwalał firmom działać na terenia całej UE wedle reguł prawa kraju, w którym jest ona zarejestrowana " obecnie świadczenie usługi ma odbywać się pod ściślejszym nadzorem państwa, w którym usługa jest świadczona. Ograniczona także zakres aktu (nie obejmuje m.in.: transportu, agencji pracy tymczasowej i opieki zdrowotnej)

Pomimo tego, wiele antysocjalnych zapisów nadal przetrwało " państwa członkowskie nadal nie mogą m.in. wymagać od firmy rejestracji na swoim terytorium, ani ograniczać "pracy na własny rachunek". Dyrektywa cały czas zagraża więc prawom pracowniczym i socjalnym.

Polski rząd optuje za jak najbardziej liberalną wersją. Konieczne więc będą następne demonstracje i mobilizacje, i to jeszcze większe.


Jakub Grzegorczyk


Więcej informacji na stronie:

www.stopbolkestein.org.pl



powrót

Aktualności
- Strona główna
- Wiadomości Attac
- Inne działania

Attac
- Publicystyka
- Przesłania
- Attac w mediach
- Nasze media
- Książki
- Filmy
- Katalog stron
- Inne linki

Polskie Forum Społeczne
- Deklaracja PFS z podpisami
- Wiadomości PFS

Dokumenty
- Dokumenty programowe
- Uchwały, komunikaty
- Oświadczenia
- Finanse
- Konto Attac

Struktura
- Kontakt
- Zarząd

Other languages
- English
- French
- Deutsch

FAQ
- Czy wiesz, że...
- Nasze cele

Copyleft 2004 Stowarzyszenie ATTAC Polska, e-mail: info@attac.org.pl, http://attac.org.pl